[Recenzja] Jean Christope Grange - Purpurowe Rzeki

20:25

Miasteczko uniwersyteckie Guernon, położone w Alpach. W górskiej dolinie zdaje się, ze nic nie jest w stanie zepsuć idealnego życia mieszkańców.
A jednak...
Pewnego dnia zostaje znalezione ciało okaleczonego mężczyzny, zawieszone pomiędzy skałami w trudno dostępnym miejscu. Do tej nietypowej sprawy zostaje powołany delegowany komisarz z Paryża Pierre Niemans. Śledztwo staje w martwym punkcie i zaczynają się kolejne morderstwa w okolicy.
Tymczasem w oddalonym o 150 kilometrów Sarzac, policjant Karim Abdouf próbuje wyjaśnić tajemnicę profanacji grobu chłopca, który przed laty zginął w wypadku samochodowym. Wszystko zaczyna się zawalać, gdy okazuje się, że ktoś systematycznie usuwa wszelkie fotografie dziecka.
Okazuje się, że obie sprawy są powiązane. Funkcjonariusze łączą siły w rozwikłaniu zagadki. A tym czasem rośnie liczba ofiar, robi się coraz gorzej...
Purpurowe Rzeki po raz pierwszy miałem w rękach kilka lat temu, gdy dostałem je jako prezent.
Książkę czyta się naprawdę dobrze. Język jest przystosowany dla prostego czytelnika, więc zrozumienie całości nie powinno przysporzyć trudności. Autor zadbał o jasną i barwną kreację świata - z pewnością gdy spróbujecie sobie wyobrazić każde opisane miejsce - poczujecie.
Samo śledztwo w mojej opinii jest jednym z bardziej złożonych, z jakimi miałem do czynienia. Dwa osobne wątki, dwa śledztwa, dwie zagadki o zupełnie rożnych charakterach okazują się połączone. Perypetie i wątki poboczne tworzą plątaninę, którą początkowo może się wydawać, trudno rozwiązać. Na szczęście J.C. Grande umiejętnie prowadzi czytelnika do nieuchronnego końca książki.
Purpurowe Rzeki nie szczędzą na łagodności. Autor zadbał o sceny makabryczne, które pamiętam, że pierwszy raz bardzo mnie przeraziły, jako że nie miałem z nimi wcześniej styczności. Jednak stwierdzam, że one poniekąd nadały klimat i realizm książce.
Jako kryminał tą książkę można spokojnie umieszczać na liście najlepszych powieści kryminalnych zrównywanych z Sherlockiem Holmesem. Jedyną wadą, jaką dostrzegłem jest to, że bardziej zaznajomiony z literaturą kryminalną czytelnik jest w stanie sam wskazać sprawcę zbrodni.
Nie mniej jednak należy się ocena:
10/10.

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Po tej recenzji na pewno polecę te książkę chłopakowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za te słowa! Miło to czytać ;)

      Usuń

Like us on Facebook

https://www.facebook.com/Książki-na-Wieczór-409462195925797/

Flickr Images

Subscribe